www.facebook.pl/dawidmuko
Dawidek , Poznań

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
 
Mukojędza zaatakowała...


Aparat: SAMSUNG
Model: GT-S5620
Przysłona: f/2.8
Ogniskowa: 3.6mm
Naświetlanie: 1/100s
ISO: 160

Mukojędza zaatakowała...
2011.05.26 21:15

Kategoria : inne

Noc była spokojna,tylko raz kaszel obudził Dawidka,jednak koszmar rozpoczął się od poranka...

Zaskoczył mnie fakt,że mój mały skowronek spał do godziny 9tej...Każdego dnia radośnie budził mnie punktualnie o 6,jednak dziś było inaczej.

Okazało się,że na pozór spokojny sen w rzeczywistości był walką Dawida z Mukojędzą.Po przebudzeniu się miał okropne bardzo głośne świsty w płucach,z trudnością łapał oddech,było widać jaką trudność sprawia mu tak na pozór łatwa rzecz jaką jest oddychanie,pomimo tego zachowywał uśmiech na twarzy.

Widziałam,że coś jest nie tak,poranna inhalacja,rehabilitacje,drenaż jednak na niewiele pomogło.Zdarzało się,że w ciągu dnia pomiędzy inhalacjami Dawidek miał troszkę cięży oddech aczkolwiek w momencie podawania leku błyskawicznie dolegliwość zanikała.Bez wahania zadzwoniłam do poradni lekarza rodzinnego.Co za pech..naszej pani doktor dziś nie było,jednak zapisałam Dawcia na wizytę do innej pani doktor.

Kobieta sprawiała wrażenie,jakby temat Mukowiscydozy był jej obcy,osłuchała małego,zbadała gardło...zdiagnozowała zapalenie oskrzeli i wypisała receptę na antybiotyk,jednak w jednej chwili Dawidek zaczął bardzo głośno świszczeć,kaszleć i stał się niespokojny.Zapadła decyzja,by skierować do do szpitala.

Z przykrością wróciliśmy do domu,a w nim kąpiel i karmienie i pożegnanie z bratem oraz z babcią.Była nadzieja,że po badaniach okaże się,że antybiotyk wystarczy i nie będzie konieczności hospitalizacji,jednak czułam,że jak wyjdę z nim do szpitala to długo nas nie będzie,w końcu badania troszkę trwają.Jednak cały czas miałam nadzieję,że jednak wrócimy do domu razem...

W Izbie przyjeć sporo zamieszania,wyprzedzali nas w kolejce pacjęci z fizycznymi urazami oraz chłopiec z bólem brzucha,Dawidek w końcu zasnął,jednak nawet podczas snu jego oddech był burzliwy.W końcu dostaliśmy się do gabinetu lekarskiego,rozbudzony badaniem Dawidek wcale nie był z tego zadowolony,że przerwano mu sen.Wysłano nas na badania RTG,morfologia oraz gazometria.Czas oczekiwania na wejście do gabinetu jak zwykle pozostawiał wiele do życzenia więc wymęczony malec zasypiał na rękach a gdy przymknęły mu się oczka wchodziliśmy na badania,na wkładanie do tuby (RTG)kłucie do pobrania krwi.Dużo płaczu,dużo strachu i niewyspanie...

Czekaliśmy sporo czasu na wyniki..w poczekalni Dawid zaczął kaszleć,wydzielina utknęła mu w gardle i zaczął się dusić,cały zsiniał.Spanikowałam ale na szczęscie pomoc była błyskawiczna.

Okazało się,że Dawid ma ostre zapalenie płuc i oskrzeli.Dostał skierowanie na oddział.Już wiedziałam,że wrócę do domu ze smutkiem sama...

Na oddziale kilka niedociągnięć.Bardzo długo oczekiwałam na powrót syna z gabinetu zabiegowego,zniecierpliwiona weszłam,zobaczyłam dużo krwi...Przy zakładaniu wenflonu Dawid był niespokojny.dwie pielęgniarki go trzymały a studentka próbowała się wkuć.Niestety nie zabardzo jej to wyszło,żyłka mu pękła...Cholera...dlaczego niedouczone babsko ćwiczy sobie wkłuwanie w żyłe nie na manekinie a na żywym dziecku?Oczywiście nie pochamowałam nerwów,zasugerowałam kobiecie,by cofnęła się do zajęć teoretycznych i ćwiczeń na martwych przedmiotach skoro nie do końca jej wychodzi praktyka!

W końcu Dawid w spokoju,najedzony zasnął.Ucałowałam go bardzo czule,obiecałam,że wrócę jutro z samego rana.Musiałam wrócić do domu,by zająć się jego ciut starszym bratem.

Pusto tu,jego brak doskwiera mi na każdym kroku,a już wiem,że przez kolejne 14dni są nikłe szanse na to,że wróci do nas.

Bycie samotną matką z dwójką dzieci to bardzo trudne zadanie,jednak gdy w grę wchodzi tak okrytna choroba to zadanie zdaje się być niewykonalne.Muszę wybierać,czy być z niesfornym 2 latkiem i myśleć o tym jak ma się Dawidek,czy być przy małym mukolku i myśleć o starszym Mateuszu czy nie tęskni za mamą...

Staram się kamuflować za uśmiechem i sprawiać wrażenie zadowolonej,wyluzowanej kobiety,jednak wewnątrz jestem wrakiem człowieka...swoje prawdziwe ja wychodzi gdy jestem sama,maluchy śpią,wtedy ból i cierpienie bierzę górę.Nie pamiętam już nocy,w której nie zasnęłabym na mokrej od łez poduszcze...

Oceń i poleć wpis:

 
5
Zamknij

Zaloguj się, aby ocenić ten wpis.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby dodać to zdjęcie do ulubionych.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby zaproponować to zdjęcie do wyróżnienia.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Więcej  

Poleć

Poleć to zdjęcie znajomym

Mukojędza zaatakowała... :: Noc była spokojna,tylko r<br />az kaszel obudził Dawidka<br />,jednak koszmar rozpoczął<br /> się od poranka...
Z

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

Anuluj

 

Link do wpisu
Poleć na forum
Wyślij e-mailem Dodaj do Facebook Dodaj do Google plus Dodaj do Pinterest Dodaj do twitter wykop
Zamknij
Google
 
0
Facebook
 
0

Twój komentarz:

Skomentuj
Starsze komentarze

Galeria autora

www.facebook.pl/dawidmuko
45 miesięcy temu
Witajcie KOCHANI ! :)
45 miesięcy temu
"Miłość na liście oc<br />zekujących"
47 miesięcy temu
Rok walki za nami....
67 miesięcy temu
1% dla Dawida
68 miesięcy temu
1% z podatku dla Dawidka <br />!
71 miesięcy temu
wszystkie

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
rozwiń ▼